– Cieszymy się niezmiernie, że chcecie budować swoje opowieści w oparciu o nasze miasto, że opowiadacie o nim na taka różne sposoby – powiedział Damian Stadler, członek jury konkursu zorganizowanego przez Miejska Biblioteka Publiczna im. Bolesława Lubosza w Tarnowskich Górach i Urząd Miejski w Tarnowskich Górach. Jedenastą edycję, na którą nadesłano 17 prac, rozstrzygnięto dziś w Bibliotece.
Pierwszą nagrodę dostał Konrad Stomski za opowiadanie „Widmo niepamięci. Notatki z Lasowic”.
– Lasowice to mój hajmat, więc wybór był dla mnie prosty. Tytułowym widmem jest pewien obiekt, o którym nieco zapomnieliśmy – wyjaśniał pan Konrad nie chcąc zdradzać fabuły opowieści.
Drugą nagrodę otrzymała za opowiadanie „Ostatni tarnogórski Spartanin” Maria Kocot, trzecie miejsce zajęła Marta Kot za opowiadanie pt. „Pani Sikora już nie zaparzy miętowej herbaty”.
– pani Sikora to pani, która istniała naprawdę, opowiedziała mi o niej moja babcia, ja tylko to opisałam za nią – przyznała Marta, która – mimo pisania tekstów do różnych pism (nagradzanych!) od dawna – z tarnogórską opowieścią zmierzyła się po raz pierwszy.
Historiami dziejącymi się w naszym mieście pierwszy raz zajęła się także Martyna Puc, która za opowiadanie pt. „Hilda, Bronek i ten cały Bazyliszek” dostała wyróżnienie.
– Mieszkam w Tarnowskich Górach dopiero od roku, więc zbieranie materiału i pisanie było dla mnie swoistą nauką tego miasta – wyjaśniła „świeża tarnogórzanka” zdradzając, że Hilda pochodzi ze Starych Tarnowic, a Bazyliszek grasuje w okolicach Parku Repeckiego.
Nagrodzone prace można już czytać na stronie internetowej Biblioteki:
oraz pobierać z załączników poniżej.