Jak podkreśla Danusia z tarnogórskiego schroniska, psy czekające na adopcję równie chętnie wychodzą na spacery i potrafią być tak samo wspaniałymi towarzyszami jak te, które mają już swoich opiekunów. Dogtrekking okazał się więc świetną okazją, by pokazać ich prawdziwe oblicze i zachęcić do adopcji.
Na uczestników czekała dwunastokilometrowa trasa prowadząca przez najpiękniejsze zakątki Tarnowskich Gór. Udział w zawodach był bezpłatny, a każdy mógł wesprzeć „Cichy Kąt” dobrowolnym datkiem. Całość zebranych środków została przekazana na pomoc dla schroniska, a sama impreza połączyła sport, integrację i pomaganie w najlepszym możliwym wydaniu.
Do Tarnowskich Gór przyjechali miłośnicy psów z różnych stron Polski – od Łodzi i Wrocławia, przez Dąbrowę Górniczą, Gliwice, Chorzów, Rudę Śląską, aż po Nowe Chechło. Rywalizacja odbywała się w kilku kategoriach: rodzinnej, indywidualnej kobiet i mężczyzn. Organizatorzy wyróżniali najmłodszych i najstarszych uczestników, a także tych najbardziej walecznych. Najmłodszy uczestnik miał zaledwie półtora roku i pokonał trasę w nosidełku na plecach swojego taty, wywołując uśmiech i brawa wszystkich wokół.
Na trasie pojawili się również „Tuptusie Travel” z Gliwic, którzy przyznali, że byli zaskoczeni urodą tarnogórskich krajobrazów.Świetnie przygotowana trasa, dobrze ukryte punkty i atmosferę zawodów – mówią. Ich relacja jasno pokazała, że Tarnowskie Góry dopisały do listy ulubionych dogtrekkingowych kierunków, a impreza trafiła do grona ich najbardziej cenionych wydarzeń.
Wilczy Szlak – I Tarnogórski Dogtrekking – narodził się z potrzeby połączenia sportu z opieką nad zwierzętami i promocją piękna regionu. Jak zaznaczyła Ola Kancel, sekretarz Okiem Wilka Team, organizacja tak dużego wydarzenia była debiutem, ale udało się go zrealizować dzięki zaangażowaniu sponsorów, przyjaciół i samych uczestników. To właśnie ich energia, wsparcie i entuzjazm stworzyły atmosferę, której nie da się oddać słowami – dodaje.
Trasa prowadziła przez wyjątkowe miejsca – hałdę popłuczkową, kapliczkę św. Barbary oraz malowniczy Rezerwat Segiet. Wrażenia uczestników były jednoznaczne: piękne widoki, świetna organizacja i chęć powrotu do Tarnowskich Gór na kolejne edycje.
W wydarzenie włączyło się także Miasto Tarnowskie Góry, a naczelnik Kultury, Turystyki i Promocji Miasta, Piotr Korab, podkreślił, że to pierwsza taka impreza, ale na pewno nie ostatnia, bo zainteresowanie i liczba uczestników – zarówno na dwóch nogach, jak i na czterech łapach – pokazały ogromny potencjał.
Czy Wilczy Szlak będzie jednorazowym wydarzeniem czy początkiem cyklu? Tego jeszcze nie wiadomo, ale jedno jest pewne – udało się zrobić coś wyjątkowego, a wsparcie dla „Cichego Kąta” nabrało pięknego wymiaru. Organizatorzy dziękują wszystkim, którzy byli częścią tej przygody, i zapraszają do śledzenia grupy Okiem Wilka Team, gdzie już trwa nabór nowych członków.