Tarnowskie Góry - Oficjalny serwis informacyjny

Biuletyn Informacji Publicznej Ważne adresy

Menu główne

Miasta Idei – jak mieszkańcy mogą wraz z urzędnikami zarządzać zielenią

Drukuj stronę
Drukuj

W czasie dyskusji z udziałem przedstawicieli stowarzyszeń, obrońców przyrody, a także działaczy i radnych oraz przedstawicieli samorządu z innych miast rozmawiano dziś o tym, co naprawić w skali makro w temacie zieleni w Tarnowskich Górach.

Uczestnicy spotkania online w ramach Miasta Idei

Tematem warsztatów i debaty zorganizowanych w ramach pierwszej części wydarzenia „Miasta Idei – o zieleni z mieszkańcami Tarnowskich Gór” była partycypacja mieszkańców w zarządzaniu zielenią, wypracowanie pól do współpracy mieszkańców i władz miasta. Zastanawiano się więc, jak miasto może informować o zmianach dotyczących zieleni, czego brakuje w tej sprawie mieszkańcom, jak może się poprawić komunikacja w kwestii wycinek, ale też kreowania nowych zielonych miejsc. 

– Nie rozmawiamy dziś na temat konkretnych drzew przy kolejnej ulicy, ale schematu, jak prowadzić politykę zarządzania zielenią – powiedział Przemysław Jedlecki, prowadzący dyskusję redaktor Gazety Wyborczej. – Ta dyskusja ma polegać na zgłaszaniu problemów, propozycji rozwiązań, szczegóły i wprowadzenie ich w życie to już zadanie na linii władze miasta a mieszkańcy – dodał.

Propozycje dla władz miasta od mieszkańców, jakie pojawiły się w czasie warsztatów, to przede wszystkim korzystanie przez władze miejskie z wiedzy ekspertów ds. drzew, prowadzenie szerokich konsultacji ws. zielonej polityki, powołanie przy udziale mieszkańców i organizacji pozarządowych niezależnego architekta zieleni, organizacja comiesięcznych spotkań poświęconych opiniowaniu planowanych w mieście wycinek i nasadzeń, publikowanie informacji o wycinkach z większym wyprzedzeniem, wprowadzenie prozielonego sposobi projektowania miejskich przestrzeni wraz z konsultowaniem pomysłów przed stworzeniem projektów, a nawet roczne memorandum na wycinkę drzew w mieście. Dodatkowo pojawił się pomysł budżet obywatelski na zieleń, ustalenie procenta budżetu ma konserwację zieleni.

– Musimy się zastanowić, czy musimy drzewa bezrefleksyjnie wycinać. Drzewa w przestrzeni miejskiej to nie kwestia emocji, nawet estetyki. Znaczenie drzew można przeliczyć na finansowe wymierne korzyści, należy uświadomić sobie, ile drzewo może nam świadczyć zysków, co przez nie osiągamy. Drzewa chronią przez hałasem, zanieczyszczeniami, dostarczają tlenu, przy czym zaznaczyć trzeba, że potrzeba aż 1700 młodych drzew, żeby zastąpić jedno duże. Potrzeba zatrudnienia specjalistów, którzy znają się na drzewach. Wycinka to ostateczność, drzewa powinno się badać i można leczyć – mówiła jedna z uczestniczek warsztatów. – Obecnie z uwagi na zmiany klimatyczne nie ma myślenia o projektowaniu miast, budynków, przestrzeni bez zieleni – dodał inny z dyskutantów. 

Mieszkańcy zauważyli, że chcieliby lepszej współpracy w zakresie zieleni z władzami miasta. 

– Podejmowaliśmy próby rozpoczęcia szeroko zakrojonych konsultacji dotyczących rewitalizacji Parku Miejskiego, ale w momencie wybuchu pandemii kontakt z proponującą je organizacją się urwał. Jesteśmy otwarci na rozmowy i konsultacje – przypomniał burmistrz Arkadiusz Czech podczas debaty, która odbyła się po warsztatach. 

– Wstrzymanie wszystkich wycinek nie jest możliwe – wyjaśnił z kolei Piotr Korab z Urzędu Miejskiego, dodając, że wstrzymanie na przykład wycinki drzew pod centrum przesiadkowe spowoduje odebranie miastu 53 mln zł unijnej dotacji na budowę centrum i tras rowerowych. 

Podczas debaty głos zabrali fachowcy zajmujący się zarządzaniem zielenią. Pierwszym tematem debaty była sprawa zespołu ds. zieleni. Mieszkańcy w poprzedzającej ją warsztatach wskazali, że nie ma w niej strony społecznej, przedstawicieli organizacji pozarządowych.

– W zespole ds. zieleni są fachowcy, konserwatorzy, architekci – wyjaśnił burmistrz Arkadiusz Czech dodając, że nie widzi problemu we włączeniu do zespołu osób z organizacji pozarządowych. Burmistrz wskazał jednak, że konsultowanie wszystkiego w wszystkimi nie jest dobrym rozwiązaniem. Za to punktowanie w przetargach oferentów chcących zachować zieleń, to jego zdaniem znakomity pomysł. – Wprowadzimy go – zapowiedział.

Ilona Gosk z fundacji Sendzimira podkreśliła podczas debaty, że partycypacja z mieszkańcami musi być dobrze przygotowana. Konsultowanie nawet z tysiącami osób jest możliwe.

– Stworzyliśmy podręcznik zarządzania zielenią w mieście, w jaki sposób można projektować inwestycje, jak zarządzać zielenią. Pokazuje on, że można drzewa ochronić w każdym procesie inwestycyjnym – mówiła z kolei Agnieszka Lyszczok, dyrektor Tyskiego Zakładu Usług Komunalnych. – Przekonujemy spółdzielnie, inwestorów i innych interesariuszy, że budowanie nie oznacza konieczności wycinki. Dokument to załącznik do każdej dokumentacji przetargowej i ustaliliśmy kary za niestosowanie zawartych w nim zaleceń – dodała. 

Projektant Paweł Jaworski zauważył z kolei, że zieleń jest ważna, ale nie ma absolutnej wartości, czasami musi ustąpić miejsca innym istotniejszym elementom projektu, a czasami na odwrót. Chodzi o to, by mieszkańcy byli dobrze poinformowani.

– Urząd powinien otworzyć się na dialog z mieszkańcami – zaznaczył. – Mieszkańcy muszą uczestniczyć w procesie decyzyjnym – na tym etapie należy dogrywać sensowny system projektowania przestrzeni publicznej. 

Piotr Skrabaczewski, zastępca burmistrza ds. gospodarczych zauważył z kolei, że dzięki uchwaleniu miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego udało się w mieście ochronić ogromne przestrzenie leśne, warpie, pingi, tereny pogórnicze, które w innej sytuacji zapewne uległyby zabudowie. 

– Musimy znaleźć kompromis między ludźmi a przyrodą – 40 procent miasta to lasy i tereny zielone – przypomniał. 

Mowa była także o pierwszych wizualizacjach dotyczących terenu przed Halą Targową, które pojawiły się w mediach. 

– Rzuciliśmy temat i można powiedzieć, że była to pewna forma niezinstytucjonalizowanych konsultacji. Wiemy, że ta koncepcja się nie spodobała i projektant przygotowuje nową, tę kolejną oczywiście także pokażemy do oceny tarnogórzanom – odpowiedział burmistrz Czech. 

Padły również pytania o wycinki w Parku Miejskim.

– W ubiegłym roku potężne drzewo przewróciło się na plac zabaw, gdzie bawiło się kilkanaścioro dzieci. W kwestiach bezpieczeństwa nie będę dyskutował – będę podejmował decyzje jak najszybciej się da – powiedział burmistrz Czech. – Jeśli zaś chodzi o rewitalizację parku to wśród planowanej liczby 929 drzew do usunięcia – tylko 15 sztuk ma obwód powyżej 200 cm. Gro z planowanych do wycinki drzew to samosiewy o obwodach 30 – 40 – 50 cm – dodał, zaznaczając jednocześnie, że gmina póki co nie posiada źródła inwestowania dla tego wycenionego na 24 mln zł zadania. 

W kwestii realizowanych aktualnie wycinek w ciagu ulicy Sobieskiego burmistrz Arkadiusz Czech podkreślił, że Tarnowskie Góry są starym miastem i posiadają wąskie ciągi komunikacyjne. 

– Gdzie więc poprowadzić trasy rowerowe, tak oczekiwane przez mieszkańców? By ograniczyć ruch samochodowy musimy wycinać drzewa – powiedział. – W przypadku starych drzew prowadzimy ekspertyzy dendrologiczne zanim podejmiemy się wycinki – zapewnił.  

– Moje miasto uważam za zielone. W badaniach dotyczących ilości zieleni przeprowadzonych rok temu przez Metropolię GZM w 41 gminach związku – Tarnowskie Góry zajmują siódme miejsce pod względem ilości lasów – mamy ich aż 3 tys. hektarów. Jeśli chodzi o ilość parków spacerowo – wypoczynkowych nasze miasto znajduje się na miejscu trzecim.W kategorii: parki, zieleńce, tereny zieleni osiedlowej zajmujemy 10 miejsce – powiedział na koniec debaty burmistrz. – Dbajmy wszyscy, żeby Tarnowskie Góry takie zielone pozostały. 

Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie.