Tarnowskie Góry - Oficjalny serwis informacyjny

Biuletyn Informacji Publicznej Ważne adresy

Menu główne

Gmina przejmie opłaty mieszkańców za deszczówkę

Drukuj stronę
Drukuj

Mieszkańcy Tarnowskich Gór nie muszą już martwić się, czy i ile zapłacą za odprowadzaną z ich posesji deszczówkę. Gmina ustaliła z Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji, że przejmie opłaty na siebie. Miasto zapłaci za swoje drogi, swoje nieruchomości oraz mieszkalne nieruchomości tarnogórzan. Wyjątkiem będą przedsiębiorstwa, które będą musiały same ponieść koszty odprowadzania wód opadowych i roztopowych.

– Po  wielu analizach prawnych widzimy już rozwiązanie. Ustaliliśmy z PWiK, że przygotuje dla nas kalkulację dotyczącą kosztów odprowadzania wód deszczowych i roztopowych na terenie miasta. Burmistrz z kolei przygotuje projekt uchwały, aby radni zagłosowali nad przyjęciem systemu opłat za deszczówkę. Jeśli radni wyrażą zgodę, na co liczymy, zweryfikujemy przekazane nam przez PWiK dane, a następnie podpiszemy z przedsiębiorstwem umowę – mówi Piotr Skrabaczewski, zastępca burmistrza miasta ds. gospodarczych.

 

W wyniku takiego rozwiązania gmina płacić będzie za swoje nieruchomości oraz nieruchomości mieszkalne zabudowane, w tym spółdzielcze.

 

– To element solidarności, najbardziej rozsądny i sprawiedliwy system, podobny do tego, jaki gmina stosuje w zakresie komunikacji miejskiej. Ściągnięcie opłat za deszczówkę z 7 tys. nieruchomości w mieście jest zresztą praktycznie niewykonalne, bowiem trzeba by indywidualnie prześledzić każdą z nich i zbadać, co każde gospodarstwo domowe robi z wodami opadowymi i roztopowymi – wyjaśnia Skrabaczewski. – Gmina ma od pewnego czasu wpływy z dzierżawionego przez PWIK majątku gminy, który wytworzyliśmy w postaci wartej 300 mln zł sieci kanalizacyjnej. PWiK płaci nam podatek od nieruchomości oraz czynsz dzierżawny i stąd pochodzić będą pieniądze na pokrycie kosztów wprowadzenia systemu opłat za deszczówkę – dodaje.

 

Skąd w ogóle wziął się temat opłat za deszczówkę?

– Nastąpiła rewolucja jeśli chodzi o kwestię gospodarowania wodami i odprowadzania ścieków. W kraju zmniejsza się dostęp do wody pitnej, bowiem Polska ma stosunkowo małe zasoby i dotychczas gospodarowaliśmy wodą zbyt rozrzutnie. Wprowadzono więc nowe prawo. Intencja tej zmiany była słuszna, jednak przepisy są nieprecyzyjne i spowodowały zamieszanie w całym kraju, nie tylko w Tarnowskich Górach. Utworzono nową organizację o nazwie Wody Polskie. Do tej pory taryfy za wodę, przygotowane przez PWIK, zatwierdzała Rada Miejska. Taryfa obejmowała także opłatę za odprowadzanie wód deszczowych i opadowych z nieruchomości gminnych. Gmina płaciła za tę usługę około 2,5 mln zł rocznie. Nowe prawo scedowało obowiązek zatwierdzania taryf na Wody Polskie i nie przewiduje taryfy za deszczówkę. Usługi są więc przez PWiK świadczone, a nie wiadomo kto i ile ma za nie płacić. Dodatkowo i PWiK, i gmina wnoszą do Wód Polskich niemałe opłaty za odprowadzenie deszczówki do cieków wodnych (pozwolenia wodno – prawne). Problem ma więc i gmina, i PWiK Od tematu deszczówki jednak nie uciekniemy. Usługi są przez PWiK świadczone i trzeba ponieść ich koszt, a gmina intensywnie pracuje nad rozbudową kanalizacji deszczowej i budową zbiorników retencyjnych – tłumaczy Piotr Skrabaczewski.

 

– Jako gmina zamierzamy jednak odciążyć mieszkańców z obowiązku płacenia za deszczówkę, bo naszym celem utrzymać dobrą jakość życia w mieście – dodaje burmistrz Arkadiusz Czech.

 

Mieszkańcom, którzy wypełnili i wysłali do Veolii ankietę dotyczącą powierzchni, z których odprowadzają deszczówkę nie będą naliczone opłaty. Ci, którzy nie wysłali informacji nie muszą spodziewać się żadnych sankcji.

 

Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie.